zapraszam do obejrzenia mojego projektu. Moja przyjaciólka Ania nazwała to, co robię, biżuterią przestrzeni publicznych. Spodobało mi się. Tak jak z biżuterią, chyba właśnie o to w tym chodzi, o podkreślenie urody wybranych miejsc. Chciałabym, aby ci, którzy dostrzegą tu i tam moje drobiazgi, uśmiechnęli się, aby zrobiło im się przyjemniej.
Street art? Być może, chociaż duża część realizacji jest w parkach, a nie na stricie, no i technika nietypowa - ceramika. Jest też coś dla dzieci, niech się uczą szukać ładnego na ścianach i w zakamarkach. Na własne potrzeby ukułam określenie "outdoor art".
Klikaj na banery, żeby wszystko zobaczyć.



